Coraz więcej firm w 2025 roku obsadza role bez publikowania ogłoszeń — przez rekrutację wewnętrzną, polecenia i krótkie „pilotaże” projektów. W tym poradniku pokażemy, jak namierzać sygnały „quiet hiring” na LinkedIn i stronach firm, jak pisać wiadomości, które dostają odpowiedź, oraz jak wejść do procesu zanim zrobi się tłum kandydatów.

Coraz więcej firm w 2025 roku obsadza role bez publikowania ogłoszeń — przez rekrutację wewnętrzną, polecenia i krótkie „pilotaże” projektów. Dla kandydata wygląda to frustrująco: odświeżasz Pracuj.pl, NoFluffJobs czy JustJoin.it, a „nic nie ma”, mimo że znajomi z branży mówią, że w firmach „ciągle kogoś szukają”. Prawda jest taka, że część wakatów w ogóle nie trafia na portale, bo organizacje wolą szybciej i taniej domknąć temat „po cichu”: przesunąć kogoś wewnątrz, podpiąć kontraktora, wziąć osobę z polecenia albo najpierw sprawdzić kandydata na krótkim projekcie (pilot/probation project), zanim stworzą etat.
To zjawisko nazywa się quiet hiring: „ciche zatrudnianie” bez klasycznej rekrutacji z ogłoszeniem. W polskich realiach w 2025 roku widać je szczególnie w IT, produktach cyfrowych, e-commerce, centrach usług wspólnych (SSC/BPO), finansach, logistyce i marketingu performance — wszędzie tam, gdzie presja na koszty i szybkość dowiezienia jest wysoka. Firmy częściej „doklejają” obowiązki, robią reorg, tworzą role projektowe albo zatrudniają w trybie „pilnie, ale dyskretnie”.
W tym poradniku dostaniesz konkrety: jak namierzać sygnały quiet hiring na LinkedIn i stronach firm, jak pisać wiadomości, które realnie dostają odpowiedź, oraz jak wejść do procesu zanim zrobi się tłum kandydatów. Będzie też o tym, jak podejść do rekrutacji wewnętrznej (nawet jeśli jeszcze nie pracujesz w danej firmie), jak korzystać mądrze z portali oraz jak uporządkować działania narzędziami typu Apply4Me — bez sprzedażowego tonu, za to „od kuchni”.
Quiet hiring to nie tylko „ukryte ogłoszenia”. To cały zestaw praktyk, w których firma zaspokaja potrzebę kompetencji bez klasycznej rekrutacji zewnętrznej. Najczęstsze formy na polskim rynku:
Firma woli przesunąć osobę z innego zespołu (często po cichu), bo:
- zna jej performance i kulturę pracy,
- skraca onboarding,
- ogranicza ryzyko nietrafionej rekrutacji.
W wielu organizacjach (np. duże banki, ubezpieczyciele, retail, spółki technologiczne) działa formalna „internal mobility”, ale nie wszystkie role są szeroko ogłaszane — czasem tylko wewnątrz intranetu lub przez menedżerów.
W Polsce programy poleceń mają się świetnie, bo są tańsze niż agencje, a często szybsze niż publikacja ogłoszenia. W praktyce: zanim cokolwiek pojawi się na Pracuj.pl, rekruter potrafi mieć już 10 profili „z polecenia” w pipeline.
W 2025 firmy chętniej:
- biorą kontraktora na 3 miesiące,
- proponują zadanie „projektowe”,
- tworzą rolę tymczasową i dopiero potem etat.
Dla Ciebie to szansa: wejść szybciej i udowodnić wartość, zanim rola stanie się publiczna.
Ktoś odchodzi, zespół rośnie, powstaje nowa linia biznesowa. Zamiast publikować ogłoszenie, firma najpierw sprawdza: „czy damy radę wewnętrznie?”, „czy możemy połączyć role?”, „czy wystarczy awans?”. Zewnętrzna rekrutacja bywa ostatnim krokiem.
Poniżej masz listę sygnałów, które w polskich realiach najczęściej poprzedzają rekrutację „zanim będzie ogłoszenie”. Im więcej sygnałów naraz, tym większa szansa, że rola jest „w powietrzu”.
Firmy (albo menedżerowie) publikują posty typu: „Szukamy kogoś do zespołu X” bez linku do ogłoszenia. To często oznacza, że:
- rola jest jeszcze doprecyzowywana,
- budżet „jest, ale nie ma formalności”,
- chcą zebrać polecenia.
Co robisz: komentujesz merytorycznie + wysyłasz krótką wiadomość (szablony niżej).
Gdy ktoś obejmuje funkcję Head of / Manager / Lead, bardzo często w ciągu 1–3 miesięcy buduje zespół. Sygnały:
- „Excited to start as…”
- „Building a new team”
- „Scaling…”
Co robisz: piszesz do tej osoby z konkretem: „w czym pomogę w pierwszych 90 dniach”.
Jeśli kilku rekruterów z jednej firmy nagle:
- publikuje więcej,
- obserwuje / zaprasza,
- udostępnia treści o rekrutacji,
to często jest „rozgrzewanie” rynku.
Co robisz: dodajesz rekruterów + pytasz o „najbliższe otwarcia” (nie: „czy jest praca?”).
Na stronach wielu polskich firm oferty pojawiają się szybciej niż na portalach. Warto monitorować:
- daty aktualizacji,
- nowe sekcje (np. „Data”, „Cybersecurity”, „AI”),
- formularze „Aplikuj spontanicznie”.
Tip: zapisz 20–30 firm do listy i sprawdzaj raz w tygodniu — albo ustaw alerty (np. przez obserwację podstron / newsletter karierowy, jeśli jest).
Gdy firma ogłasza:
- wejście na nowy rynek,
- nowy produkt,
- duże partnerstwo,
- finansowanie / wyniki,
to niemal zawsze rośnie zapotrzebowanie na konkretne role (produkt, sprzedaż, operacje, analityka, compliance).
Co robisz: mapujesz „jakie role są potrzebne, żeby to dowieźć” i odzywasz się zanim powstanie ogłoszenie.
Jeśli widzisz powtarzające się rekrutacje na JustJoin.it/NoFluffJobs (np. kolejny backend, kolejny QA), to sygnał, że zespół rośnie i może pojawić się też rola „okołoprojektowa” (Tech Lead, Product Owner, Delivery Manager), której jeszcze nie wystawili.
Firmy, które sponsorują meet-upy (np. IT, data, security) często równolegle „sondują” kandydatów. W Polsce to nadal działa lepiej niż wielu osobom się wydaje.
Co robisz: po wydarzeniu piszesz do prelegenta/organizatora: „Dzięki za X, mam 2-min insight + pytanie o potrzeby zespołu”.
Jeśli widzisz, że z firmy odchodzi kilka osób z jednego obszaru, to może oznaczać:
- backfill,
- reorganizację,
- zwiększenie obciążenia i potrzebę wsparcia.
Nie chodzi o plotki — chodzi o wczesny sygnał, że ktoś będzie potrzebny.
Jeśli pracownicy tej firmy zaczynają szukać pracy, bywa to sygnał zmian. Ale to miecz obosieczny: może być też sygnał cięć.
Jak wykorzystać mądrze: pytasz o procesy i zespół, nie o sensacje.
Duże organizacje często otwierają staże/akademie, a to zwykle idzie w parze z budowaniem pipeline’u na inne role.
W Polsce rekruterzy i managerowie czasem odpisują w komentarzach: „wyślij CV na priv”. Komentarze to często „ukryty portal pracy”.
Nie zobaczysz intranetu, ale możesz:
- dotrzeć do osób z zespołu,
- zapytać o „mobilność wewnętrzną” i to, czy dopuszczają kandydatów z zewnątrz (czasem robią wyjątki).
Tu wygrywa osoba, która:
- trafia do właściwego człowieka (manager),
- daje konkretną propozycję wartości,
- ułatwia podjęcie decyzji.
Taktyka: „mini-propozycja 90 dni”. W wiadomości zawrzyj:
1) co widzisz (kontekst biznesowy),
2) co możesz dowieźć w 4–12 tygodni,
3) jak to zmierzyć.
Przykład (dla produktu/IT):
- „Widziałem, że rozwijacie X. Mogę pomóc w zmapowaniu metryk adopcji + backlogu eksperymentów i dowieźć 2–3 testy A/B w 8 tygodni.”
Tu rola może nigdy nie wyjść na zewnątrz. Twoim celem jest:
- zostać „planem B”,
- wejść do talent pool,
- dostać rozmowę, gdy wewnętrzny kandydat odpadnie.
Taktyka: budujesz relację z rekruterem + managerem, wysyłasz dopasowany profil i prosisz o feedback „czy warto wrócić za 4–6 tygodni”.
Często ogłoszenie pojawi się za 1–3 tygodnie, ale manager już zbiera kandydatów.
Taktyka: pytasz wprost o timeline i prosisz o „15 minut przed publikacją”.
Klucz: krótkie, konkretne, bez lania wody. W Polsce działa połączenie: uprzejmie + rzeczowo + „co z tego ma adresat”.
Temat/1. zdanie: odniesienie do konkretu (produkt, post, zmiana).
Cześć [Imię], widziałem Waszą informację o [konkret: produkt/ekspansja/post].
Pracowałem/am przy [2–3 słowa: podobny obszar] i w ostatnich 12 mies. dowiozłem/am [konkretna metryka/efekt].
Jeśli w 2025 planujecie wzmacniać [obszar], mogę pomóc w [konkretny wynik] w pierwszych 6–8 tygodniach (np. [2 przykłady]).
Czy ma sens krótka rozmowa 15 min w przyszłym tygodniu? Podeślę 1‑stronicowe podsumowanie dopasowania.
Dlaczego działa: pokazujesz, że rozumiesz potrzeby i umiesz mówić efektem, nie stanowiskiem.
Cześć [Imię], czy w [firma] planujecie w najbliższych tygodniach rekrutacje w obszarze [np. analiza danych / księgowość / cyber]?
Mam [X lat] doświadczenia w [konkret] i szukam roli, gdzie kluczowe są [2–3 kompetencje].
Mogę podesłać CV + 3 linki do projektów. Jeśli to nie moment, czy mogę wrócić do Ciebie za miesiąc?
Dlaczego działa: prosisz o informację i timeline, nie o „pracę”.
Cześć [Imię], trafiłem/am na Twoje doświadczenie w [firma] przy [obszar]. Rozważam podobny kierunek i mam jedno konkretne pytanie:
Jakie kompetencje są teraz najbardziej „na wagę złota” w Waszym zespole?
Jeśli to wygodne, chętnie odwdzięczę się krótkim insightem z rynku [Twoja branża].
Dlaczego działa: nie prosisz od razu o polecenie; budujesz kontakt.
Cześć [Imię], wracam krótko do wiadomości poniżej.
Doprecyzuję w jednym zdaniu: mogę pomóc Wam w [konkretny rezultat].
Jeśli temat nie jest aktualny — też OK, daj proszę znać, czy wrócić np. za 4–6 tygodni.
Portale nadal są ważne, tylko trzeba je traktować jako źródło sygnałów, a nie jedyne miejsce aplikowania.
Plusy: największy zasięg w Polsce, dużo ról non-IT (biuro, sprzedaż, finanse, logistyka), sporo ofert dużych pracodawców.
Minusy: duża konkurencja; część ogłoszeń bywa „na zapas” albo wisi długo.
Jak użyć do quiet hiring: obserwuj firmy i role powtarzalne — to sygnał wzrostu. Szukaj ogłoszeń „podobnych” i pisz bezpośrednio do managerów.
Plusy: widełki wynagrodzeń, bardziej przejrzyste wymagania, sporo ofert hybrydowych/zdalnych.
Minusy: głównie IT/około-IT; mniej „ukrytych” ról biznesowych.
Jak użyć: jeśli firma publikuje 1 rolę tech, często ma też potrzeby w QA, DevOps, analityce, security — nie zawsze wystawione.
Plusy: mocny w IT, dużo firm produktowych i software house’ów, szybki przepływ ofert.
Minusy: potrafi być „głośno” — na atrakcyjne oferty jest tłum.
Jak użyć: traktuj jako radar: gdy firma zaczyna publikować intensywnie, to moment, by odezwać się „zanim”.
W „cichych” rekrutacjach największym problemem jest nie brak ogłoszeń, tylko bałagan w działaniach: do kogo pisałeś/aś, kiedy follow-up, które firmy są „ciepłe”, jakie CV wysłałeś/aś, co przeszło przez ATS.
Tu dobrze pasuje podejście narzędziowe — a Apply4Me jest sensowne szczególnie wtedy, gdy równolegle:
- aplikujesz klasycznie (portale),
- prowadzisz outreach na LinkedIn,
- budujesz własny pipeline kontaktów.
- Tracker aplikacji: zapisujesz nie tylko „aplikacje”, ale też rozmowy i wiadomości (do rekrutera/managera) jako element procesu. Dzięki temu follow-upy nie giną.
- Wgląd w aplikacje: widzisz, na jakim etapie jesteś z daną firmą i gdzie „utykasz” (np. dużo wysłanych wiadomości, mało odpowiedzi).
- Scoring ATS: pomaga dopasować CV pod systemy ATS (częste w korpo/SSC). Uwaga uczciwa: scoring nie „gwarantuje” przejścia, ale pomaga wychwycić braki w słowach kluczowych i strukturze.
- Aplikacja mobilna: ważne przy quiet hiring, bo część „okienek” jest krótka (np. manager odpisuje i chce call jutro).
- Planowanie ścieżki kariery: kiedy celujesz w ukryte role, często musisz doprecyzować „jaką rolę tak naprawdę sprzedaję”. Plan pomaga utrzymać spójność.
Poniżej masz plan, który możesz wdrożyć od razu. Jest tak ułożony, żebyś miał/a szybkie efekty, ale też budował/a pipeline na kolejne tygodnie.
1) Wybierz 30 firm: 10 „marzeń”, 10 realistycznych, 10 „bezpiecznych” (duże, stabilne).
Przykłady kategorii w PL: Allegro, InPost, Żabka, CD PROJEKT (branżowo), Orange, Play, PKO BP, Santander, mBank, PZU, LPP, Rossmann, OLX, Canva (w PL przez role zdalne/międzynarodowe), duże SSC w Krakowie/Wrocławiu/Trójmieście (zależnie od profilu).
2) Do każdej firmy dopisz 2–3 potencjalne role, nawet jeśli nie ma ogłoszeń.
1) Znajdź po 2–3 osoby na firmę: hiring manager, rekruter, osoba z zespołu.
2) Obserwuj firmy i te osoby.
3) Zapisz 10 sygnałów (posty, zmiany ról, nowe projekty).
- 10 wiadomości do managerów (bardziej „value-driven”).
- 5 do rekruterów (pytanie o plany + talent pool).
- 5 do pracowników (pytanie o kompetencje i realia).
Zasada jakości: każda wiadomość ma 1 konkret o firmie + 1 konkret o Twoim efekcie.
- Wersja A: „konserwatywna” pod korpo/SSC (jasne nagłówki, słowa kluczowe).
- Wersja B: „produktowa”/projektowa (impact, metryki, case’y).
Tu przydaje się scoring ATS (np. w Apply4Me), żeby nie zgadywać, czy CV jest czytelne dla systemu.
Zrób 1‑stronicowy dokument „Proof of Work”:
- 3 projekty (problem → działanie → wynik),
- narzędzia/kompetencje,
- linki (jeśli możesz).
To jest świetna amunicja w quiet hiring, bo skraca dystans.
- Follow-up do osób, które nie odpisały.
- Dodaj 5 nowych firm, bo pipeline musi rosnąć.
- Jeśli ktoś odpisał: zaproponuj konkretne 2 terminy rozmowy.
- Jeśli słyszysz „nie teraz”: poproś o zgodę na powrót za 4–6 tygodni i zapisz to w trackerze.
W 2025 w Polsce wiele rekrutacji dzieje się szybciej i ciszej niż kiedyś — i to nie jest chwilowa moda. Dla kandydatów oznacza to jedno: same aplikacje na portale nie wystarczą, jeśli chcesz mieć dostęp do najlepszych (i często spokojniejszych) procesów. Wygrywa ten, kto potrafi czytać sygnały, docierać do właściwych osób i prowadzić swój pipeline jak projekt.
Jeśli chcesz to robić bez chaosu, rozważ przetestowanie Apply4Me jako centrum dowodzenia: z trackerem aplikacji, wglądem w procesy, scoringiem ATS, mobilnym dostępem i planowaniem ścieżki kariery. Nie zastąpi to rozmów i relacji — ale może sprawić, że Twoje działania będą regularne, mierzalne i dużo skuteczniejsze.
Chcesz, żebym dopasował powyższe szablony wiadomości do Twojej branży (np. SSC/finanse, marketing, IT, logistyka) i podał 15 firm „z radaru” pod Twoje miasto lub tryb pracy (zdalnie/hybryda)? Napisz, jaki masz profil i preferencje.
Autor